Na początku października Emma urodziła zdrową córeczkę, Sophię Grace, w otoczeniu Claire i zespołu troskliwych pielęgniarek. Poród był długi i trudny, ale gdy płacz Sophii rozbrzmiewał echem po sali porodowej, Emma poczuła, że po raz pierwszy od miesięcy może oddychać.
Doktor Cooper odwiedził ją później. Jego wyraz twarzy złagodniał, gdy zobaczył dziecko. „Jest idealna” – mruknął z wyraźną ulgą na twarzy. Emma podziękowała mu przez łzy. Bez jego delikatnej interwencji mogłaby ponownie pogrążyć się w koszmarze, który wciąż ją prześladował.
Powrót do zdrowia nie nastąpił natychmiast. Emocje poporodowe mieszały się z traumą, pozostawiając ją niespokojną i kruchą. Jednak terapia przywróciła jej stabilizację. Claire, zdeterminowana...